czwartek, 4 kwietnia 2013

YSL TOUCHE BLUSH



                No i gdzie ta wiosna ? 

       Tego roku ,jak chyba nigdy wcześniej, nadaremno  wypatruje słonecznych ciepłych dni . W szafie czekają już na swoje " premiery "  wiosenne kolorowe rzeczy , a ja nadal w grubych swetrach , kozakach i puchowych kurtkach . Bleeee.... już mi totalnie obrzydła ta pogoda :( 

      Szary , czarny , brązowy ... te kolory stały się dla mnie rutyną w makijażu a mam taką chęć na pomarańcze , intensywne róże i żółcie  , niestety pogoda jakoś skutecznie gasi moje pragnienia.  Na próżno też dopatrywać się promiennych różowych rumieńców w takie bure dni ,temu jednak zaradziłam :)


TOUCH BLUSH - YSL



      Na róż od YSL namówiła mnie siostra i nie żaluje .
 
Śliczne , eleganckie opakowanie z lusterkiem bardzo poręczne i praktyczne bo wyposażone w lusterko .
Aplikacja odbywa sie za pomocą gąbki i przyznam że bardzo polubiłam tą metodę, bo daje dużo bardziej naturalny i delikatniejszy efekt niż klasyczny pędzel . Chociaż piersza próba nałożenia różu była trochę nie udana , to z każdą kolejną aplikacją coraz bardziej kocham ten produkt !




waga : 4,5 g  
cena : 40 euro

   Wybrałam kolor nr 5 FARD A'JOUES . Początkowo wydał mi się bardzo ciemny , ale na skórze wygląda bardzo naturalnie i idealnie się w ną "wtapia" nadając policzkom odcień pudrowej "angielskiej" róży. Do tego  pachnie niesamowicie , kwiatki w pełnym rozkwicie :) Zawiera rozświetlające drobinki , więc nadaje skórze blasku .
  
   Wydajność ... w przypadku tergo odcienia duża , trochę mniej wydajny może się okazać w przypadku jasnego odcienia 3 , gdyż mozna go używać również jakorozświetlacza .

     Ogólnie kosmetyk bardzo na + a praktyczne i estetyczne opakowanie , jest idealne do noszenia w torebce :)
 



12 komentarzy:

  1. Wow z tym różem, to i śnieg za oknem nie straszny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszny czy nie niech już znika , chcę wiosnę !

      Usuń
  2. ja panicznie boję się róży ;D mam wrażenie że ile nei nałózę to wyglądam jak klaun

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) może to kwestia przyzwyczajenia , polecam na początek bardzo jasne odcienie i rozświetlacze ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dokładnie, opakowanie jest przecudowne! Sam produkt pewnie też, to w końcu YSL :)

      Usuń
  4. Ładne opakowanie, śliczny kolor i zabójcza cena;) Ja mam swój róż z BareMinerals od około 2 lat (taki brudny róż) i przyznam, że kosmetyku zostało jeszcze naprawdę dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widze ze testujesz kosmetyki z wyższej półki, fajna sprawa , dlatego też dołączyłam do twoich obserwatorów, ciekawa jestem co jeszcze bedzie się u Ciebie działo :)

    Zapraszam Cie do zabawy http://modnania.blogspot.com/2013/04/nominacje-do.html

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda świetnie, i bardzo elegancko! Teraz Kasiu tylko chciałabym zobaczyć efekt na Twojej twarzy;) buziaki:)

    OdpowiedzUsuń